REKOLEKCJE 23-25 LUTY 2018R. JEZUS CHRYSTUS UZDROWICIEL MOJEJ OSOBY.


Chwała Panu za ten czas, że mogłam tu dojechać, uczestniczyć z bliskimi których bardzo kocham. Byłam tu rok temu, a dziś również mogłam doświadczyć miłości, skosztować tej słodkości, Bożej obecności. Odjeżdżam z  nowym ładunkiem, siłą, a co najważniejsze nadzieją i wiarą, że Bóg jest w każdym moim dniu, że mimo moich słabości, Jego plan wykonuje się, a ja pragnę być bliżej Niego. Jakie to piękne, że do tej pory, problemy były, zostawały i jeszcze bardziej przytłaczały moje ramiona, dziś z łaską Pana mogę czuć się lekko, mogę otwierać się jeszcze bardziej na Bożą przestrzeń. Problemy są, ale nie jestem już sama. Pan Bóg, moja droga, prawda i życie!!!

Uczestnicząc w rekolekcjach dotknęły, poruszyły mnie słowa mówiące o miłości. Zrozumiałam (Bóg powiedział to do mnie), że za mało okazuję miłość innym, a szczególnie mojej chorej mamie. Wyjeżdżam z tych rekolekcji z nową siłą okazywania innym miłości, a nie skupiania się tylko na sobie. Po modlitwie wstawienniczej Bóg usunął ode mnie poczucie winy, że jestem odpowiedzialna za niewiarę moich dorosłych dzieci. Powierzyłam moje dzieci Matce Bożej i wyjeżdżam stąd spokojna. Bóg mi pokazał, że dotychczas nie oddawałam wszystkiego Jemu. Dziękuję Ci Boże, że mnie prowadzisz. Chwała Ci Boże!

Kolejne rekolekcje w Kunicach za mną. Za każdym razem otrzymuję tu drogowskaz życiowy. I tym razem moim mottem przewodnim na życie jest „Życie jest za krótkie na kłótnie”. Lepiej ten czas wykorzystać na budowanie relacji z Bogiem, z przyjaciółmi, z rodziną, znajomymi. Jestem osobą niecierpliwą, proszę Boga o coś i wydaje mi się, że Bóg mnie nie słucha, a to jak się okazuje wymaga czasu – później Bóg przychodzi z potrójną mocą, z większą chwałą. Dziękuję, że jesteście. Dziękuję Ci Boże, że jesteś. Agnieszka.

Dziękuję Ci Panie za to, że kochaszmnie jaką jestem. Ty Panie uczysz mnie jak patrzeć na wnętrze człowieka. Pomagasz mi przezwyciężać moje słabości, ale Boże pragniesz, abym poddała się Tobie całkowicie. Pragniesz mi dać wiele, praktycznie za nic, naucz mnie przyjmować to co ma mnie umocnić poprzez moje trudy i cierpienia. Jesteś moim Panem i Władcą, moją Ostoją i Fundamentem na którym chcę budować na nowo moje życie. Pragnę zamknąć za sobą drzwi, wziąć swój krzyż i podążać za Tobą. Otwórz moje serce na drugiego człowieka, który jest w potrzebie. Pragnę darzyć wszystkich miłością. Kasia.

Rekolekcje dla mnie fajne, bo wybaczyłam rodzicom i osobom które mnie zraniły. Czuję się ubogacona i chyba już wolna od moich nałogów. Nie mówię, że jestem doskonała, ale wiem, że weszłam na właściwą drogę i postaram się z tej drogi nie zejść. Czasem jest trudno, ale jak będę żyć z Bogiem to wierzę, że wszystko będzie OK.

W rekolekcjach Bóg dał mi pragnienie patrzenia na bliźnich  i siebie oczami Jego Miłości. Pokazał mi również, iż pokusy, słabości uczą mnie wzrastać, w wierze przychodzić do Niego. Bez Jego łaski i działania Ducha Świętego nie jestem w stanie nic dobrego uczynić. Zaskoczyło mnie pozytywnie to, że szatan na tyle może działać, na ile mu Bóg pozwala. Dziękuję za Pana!

Dziękuję za czas, który otrzymałam, żeby zastanowić się w którym jestem miejscu. Wiem, że Pan Bóg jest największą miłością, moja droga życiowa to właśnie On!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *