MENU:

Strona główna
 
Siostra Maria
 
Wspomnienia
 
Rekolekcje
 
Kontakt
 
Ważne info.
 
Świadectwa
 
Galeria
 
M. wstawiennicza
 
Linki
 
Dojazd do Domu
 
Geneza Odnowy
 


Charyzmatyczka Maria z Żar - życie, pisma, świadectwa
Maria Jurczyńska (1919 – 1996), zwana Siostrą  Marią, była żoną i matką pięciorga dzieci. Od końca lat 70. ...

 

       
MODLITWA WSTAWIENNICZA - zobacz także...

         Modlitwa wstawiennicza jest modlitwą nad konkretną osobą, jest gorącą prośbą, jest wołaniem i wstawianiem się do Boga, by On jako Dobry Ojciec, kochający i wszechmocny, ogarnął całe życie omadlanej osoby Swoją potężną Miłością i Miłosierdziem. Jest to modlitwa o uzdrowienie zranień i wspomnień od momentu poczęcia przez całe życie człowieka aż do dnia dzisiejszego. Warunkiem jest - zawierzenie się Jego Wszechmocnej Miłości, szczere otwarcie serca, szczera chęć poprawy życia - resztę Bóg sam uczyni.

   Bóg, który nie jest ograniczony czasem, ani przestrzenią, zaproszony do serca ludzkiego - przenika wszystkie bolesne wspomnienia i doświadczenia życiowe swego umiłowanego Dziecka, uzdrawia wszystkie rany serca spowodowane brakiem miłości, nienawiścią, wszelką nędzą ludzką i chorobami, przecina wszelkie więzi zła, przekleństw i złorzeczenia ciągnące się przez długie lata. Uzdalnia serce do przebaczenia sobie i swoim winowajcom. Człowiek otrzymuje NOWE ŻYCIE jako DAR OD BOGA, stare obciążenia już nie przeszkadzają, aby otworzyć się na Bożą Miłość i na Jego prowadzenie.

   Zostaliśmy, po odpowiednim przygotowaniu, obdarowani przez Ducha Świętego darem posługi modlitwą wstawienniczą. Z naszej strony zapewniona jest wszelka dyskrecja, i chociaż nie jest to Sakrament Pokuty, obowiązuje nas całkowita tajemnica. Skorzystaj z naszej posługi Modlitwą Wstawienniczą, a skosztujesz jak Dobry jest Pan i łaskawy.

Jak wygląda modlitwa wstawiennicza?

    - WSTĘPNA MODLITWA
    - ROZMOWA - w całkowitej dyskrecji, z otwartym sercem - o swoim życiu, o tym co było trudne od małego dziecka i później. O przykrych wspomnieniach i doświadczeniach, o ranach serca i duszy, o chorobach, wypadkach, zdarzeniach, o lękach, strachach, o braku miłości o wszystkim, tym co smutne i bolesne w życiu. Doświadczenia te sprawiają, że często nie umiemy otworzyć się na drugiego człowieka, mamy problemy, kompleksy, czujemy się niedowartościowani, nie potrafimy kochać i otwierać się na miłość innych - chociaż sami bardzo pragniemy miłości czegoś boimy się. Nie potrafimy przebaczać, jesteśmy nerwowi, niespokojni, zimni, twardzi, modlimy się z wielkim trudem albo wcale się nie modlimy - boimy się stanąć w prawdzie przed Bogiem. Nie wierzymy, że Bóg nas kocha i przebacza - jesteśmy smutni, wciąż nie wierzymy we własne szczęście.
    - SPOJRZEĆ OCZAMI WIARY - pomagamy na te wszystkie wydarzenia spojrzeć oczami Pana Boga - często małe dziecko jest karmione złem, bólem, krzywdą, lękiem, brakiem miłości, akceptacji, chorą miłością rodziców. Brak wartości moralnych, odejście od Boga w grzech ciężki, wychowanie bez praktyk religijnych, rozbita rodzina - czym się karmisz, z kim przystajesz, taki się stajesz... Twoje życie się rozwala i po drodze rani innych. Lecz Bóg jest, Jego Miłość trwa. On jest przede wszystkim OJCEM kochającym i cierpliwym: chce nas na nowo usynowić, chce otworzyć bramę do Nowego, lepszego życia.
    - MODLITWA WSTAWIENNICZA
- obejmujemy modlitwą każdą chwilę życia, w sposób szczególny te najtrudniejsze momenty. Wstawiamy się do Boga gotowi współ dźwigać Twój ból. Prosimy Boga o potrzebne siły, łaski i rozwiązania sytuacji niejednokrotnie, po ludzku, bez wyjścia.
 

Ojciec Miłosierny czeka i tęskni za synem, który odszedł, zagubił się

Gdy syn postanowi wrócić - nie wypomina, przyjmuje z radością.

Bóg może Cię uzdrowić, uwolnić, możesz zacząć od nowa

On przyjmie Cię z radością. Bóg wszystko może Jego Miłość większa jest niż całe zło

  ALE bez Twojej zgody, bez Twojego pozwolenia BÓG nic nie może uczynić i nic nie może zmienić.


DZIEDZICTWO DUCHOWE MARII JURCZYŃSKIEJ 

1. MODLITWA WSTAWIENNICZA 

              Rozdział ten ma na celu poznanie praktyki modlitwy wstawienniczej w takiej formie, w jakiej funkcjonuje ona na terenie diecezjalnego Domu Rekolekcyjnego  w Żarach- Kunicach. Jest to metoda, która powstała na przestrzeni wielu lat posługi siostry Marii od Ducha Świętego. Właśnie takiego sposobu uczyła Maria.               Poniższy tekst powstał w oparciu o treść konferencji formacyjnej siostry Marii, której tematem jest sposób przygotowania się do prowadzenia modlitwy wstawienniczej oraz jej przebieg. Następnie, rozdział ten przybliży funkcjonowanie Wspólnoty Apostolstwa Miłości w Duchu Świętym (A.M.D.). Grupa owa, była sposobem realizacji idei współpracy laikatu z duchowieństwem autorstwa Marii Jurczyńskiej. Nieodzownym elementem omawiania tej kwestii, okaże się analiza kongregacji A.M.D  i funkcjonowania placówki rekolekcyjnej w Kunicach.
              Modlitwa wstawiennicza, jest to zwracanie się do Boga, prośba do Niego skierowana w czyjeś intencji, za jakąś osobę. W modlitwie tej niezwykle ważne są dwie kwestie: otwartość omadlanego oraz dyspozycyjność osoby modlącej się. Otwartość zakłada prawdziwą chęć zmiany swojego życia i odwrócenie się od zła, a także bycie szczerym wobec samego siebie i Boga.

              Natomiast dyspozycyjność osoby modlącej się polega na stałej gotowości do służby. Gotowość owa wyraża się przede wszystkim w stałym wzroście modlącego się. By mógł on posługiwać swemu bratu w imię Boże, musi być z Bogiem w głębokiej relacji. Z tej relacji wynika zaś miłość do drugiego człowieka, która jest fundamentem posługi modlitwą wstawienniczą. Posługujący musi naprawdę kochać swojego brata szczerą miłością, pełną pokory i zrozumienia, bo Chrystus w nim mieszka. Bardzo ważne jest to, żeby to Duch Święty prowadził modlitwę, by nie były to pomysły człowieka.  Człowiek jest tylko lichym narzędziem w ręku wszechmocnego Boga[1].

              Stosowanie egzorcyzmów: zdarza się, że jeżeli jakiś nałóg nie da się pokonać przez spowiedź, to pozostaje egzorcyzm[2]. Każdy człowiek powinien codziennie odmawiać egzorcyzm prosty nad sobą np. podczas modlitwy porannej[3]. Bardzo zalecane jest nabożeństwo do św. Michała Archanioła. Zawiera ono, bowiem wiele modlitw egzorcyzmowych i warto z tego korzystać, by się bronić przed atakami złego ducha. Egzorcyzm, jako taki, może usunąć opętanie. Opętanie może nastąpić wtedy, kiedy człowiek zniewolony jest jakimś grzechem. Szatan ma wtedy otwarte drzwi, by zawładnąć duszą człowieka. Kiedy następuje uwolnienie człowieka, zerwanie                 z grzechami często nawet sam wygląd zewnętrzny się zmienia.

              Praktyczny sposób modlitwy wstawienniczej: na początku wielbimy Boga, potem dziękujemy za wszystkie łaski, następnie, jeżeli można, to należy użyć egzorcyzmu.

            Przygotowaniem jest gotowość służenia. Nigdy człowiek nie może odmówić modlitwy komuś, kto o nią prosi. Nawet, kiedy bardzo ci się spieszy, to powinno się      w krótkim westchnieniu zmieścić całe pragnienie dobra dla drugiej osoby.

Miłość Boża przynosi uzdrowienie: Bóg kocha człowieka i chce tą miłością obdarzać swoje dzieci. Miłość Boża rekompensuje człowiekowi niedosyt miłości ludzkiej. Bóg przychodzi do człowieka z uzdrowieniem, nieraz także z uzdrowieniem fizycznym.

            Poranna intencja: każdy człowiek, który chce służyć powinien już w swej porannej modlitwie oddać każdego, kogo Pan postawi na naszej drodze. Żaden dzień nie powinien przeminąć bez drobnych praktyk, czy drobnych modlitw wstawienniczych. Bez służby, dary, które otrzymaliśmy, które otrzymaliśmy przy wylaniu Ducha Świętego, mogą zupełnie zniknąć. Dlatego nigdy nie można odmówić modlitwy tłumacząc, że nie wie się, czy ma się dary. Ze współczuciem, pokornie: służący modlitwą musi być osobą, która jest głęboko współczująca i ma pokorne serce. Każdego należy obdarzać serdecznością  i łagodnością.

            Osobę omadlaną i tak wiele kosztuje otwarcie się, tym bardziej powinien odczuć, że osoba, która się modli, żywi do niego uczucie autentycznej braterskiej miłości. W takiej atmosferze współczucia i miłości rodzi się coraz większa otwartość na Boże działanie. Jednak nie należy wyciągać pewnych rzeczy na siłę, lecz jeżeli ktoś jest zamknięty należy tłumaczyć mu, że aby nastąpiło całkowite uzdrowienie Bóg potrzebuje otwartości[4]. Bóg nie czyni niczego połowicznego, lecz chce uzdrawiać całego człowieka. Dlatego tak ważna jest otwartość człowieka, nad którym się modlimy.

            Modlitwę należy przeprowadzać w ścisłym zjednoczeniu z Bogiem. Zawsze należy słuchać Ducha Świętego, nawet czasami wbrew pomysłom osoby, która do nas przychodzi. Sam człowiek, bowiem czasem sam nie wie i nie rozumie, czego naprawdę potrzebuje[5]. W modlitwie, zatem musi istnieć naprawdę bardzo głębokie zjednoczenie ze Stwórcą.
            Na wstępie warto zadać człowiekowi kilka pytań. Pytanie o środowisko, jest pytaniem podstawowym. Wydawałoby się, że tak odległe czasy jak poczęcie  i dzieciństwo nie mają większego znaczenia, tymczasem mają znaczenie zasadnicze. Bardzo ważne jest czy człowiek urodził się w atmosferze miłości, czy może awantur pijackich, zdrad małżeńskich, rozwiązłości. Pan Bóg stworzył człowieka pięknie i harmonii, lecz to rodzice i prarodzice poprzez swoje grzechy, zniekształcili  w człowieku tę harmonię. Nawet, jeżeli wydaje się, że dziecko było chciane to, jeżeli    w momencie poczęcia rodzice, choć przez chwilę, nie chcieli tego dziecka, to ono już będzie nosić pewien deficyt miłości, której zabrakło od najbliższych ludzi. Może tworzyć to w dziecku przestrach. Lęki często związane są z sytuacją kobiet w ciąży. Wszelkie stresy i komplikacje związane z porodem odbijają się później na dziecku. Tak też jest z egocentryzmem. To sytuacja rodzinna jest temu winna. Jeżeli dziecko wzrasta w atmosferze awantur, alkoholu to najczęściej ucieka w samotność, izoluje się. Deficyt miłości i samotność często kończą się tym, że dziecko wpada w nałóg samogwałtu. Później taki egocentryk będzie osobą potrzebującą miłości, zaakceptowania przez innych. Będzie rozżalony i nie będzie potrafił docenić miłości, którą będzie mu się okazywało. Najgorsze w skutkach lęki, to lęki przed pijącymi i znęcającymi się ojcami, ciągła potrzeba ratunku, ucieczki. Takie sprawy zostają potem w człowieku bardzo głęboko. Do takich lęków zaliczyć można także przeżycia wojenne, a także kwestię zaakceptowania dziecka w szkole przez nauczycieli, wychowawców, kolegów
[6].

              Następnym ważnym zagadnieniem jest pytanie o moment pierwszego rozbudzenia religijnego. Czy nastąpił wcześnie, czy późno i w jakich okolicznościach? Należy również zapytać przychodzącego do nas o jego życie wewnętrzne: jak często się spowiada, czy ma stałego spowiednika, czy lubi się modlić? Gdy jest to kleryk, można zadać pytanie, czy chętnie odmawia brewiarz. Pytania te mają na celu, by człowiek zobaczył swoją relację do Boga, do siebie samego, a także do innych ludzi. Bardzo często na modlitwie wstawienniczej poruszana jest sprawa powołania. Młodzi klerycy czasami wątpią w to, czy są powołani. Każdy powołany przeżył chwilę uroczystego, wewnętrznego przekonania, że Bóg chce, aby był kapłanem. I jest to wystarczający powód potwierdzającym, że ma się powołanie.
              Jeżeli chodzi o nałogi wśród kleru, to należy pamiętać, że kapłan powinien być człowiekiem wolnym wewnętrznie, ponieważ reprezentuje Chrystusa. Kapłan o istnieniu alkoholu powinien zapomnieć raz na zawsze. Szatan, bowiem bardzo często używa najróżniejszych podstępów by zniewolić duszę człowieka, opętać nałogiem. Jeżeli kapłan szanuje swoje kapłaństwo i kocha Boga, to nie da się wewnętrzne zniewolić alkoholem. Podobnie jest z papierosami. Niszczą one zdrowie fizyczne i moralne. Kapłan jest człowiekiem poświęconym Bogu, nie może, więc nie ma prawa niszczyć swego ciała, swego zdrowia
[7].

              Kolejnym pytaniem zadawanym klerykom jest kwestia zachowania poza seminarium. Czy poza seminarium także potrafił dochować wierności Bogu, czy atmosfera rozluźnienia spowodowała także rozluźnienie relacji z Bogiem?
              Sprawa miłości bliźniego jest tu bardzo ważnym pytaniem. Jeżeli żyje się w większej społeczności, takiej jak seminarium, to bardzo łatwo o konflikty. Wtedy właśnie miłość bliźniego jest bardzo ważna. Potrafić przemilczeć pewne niewłaściwe zachowania drugiego człowieka. Radą jest wtedy, by zadać sobie pytanie: a czy Pan Bóg o tym wie? Bo jeżeli wie to dopuścił taką a nie inną ciężką sytuację, aby móc spojrzeć na swojego współbrata i dostrzec w nim Boga, który ma coś konkretnego do powiedzenia. Kiedy człowiek ćwiczy się w takim opanowaniu względem drugiego człowieka, wtedy miłość i pokora w nim wzrastają. Jest jeszcze jeden aspekt przyjmowania ciężkich sytuacji, jakie spotykają człowieka w pokorze i cichości- ekspiacja. Należy wtedy przyjąć to cierpienie i ofiarować je w duchu wynagrodzenia za kogoś. Takie postępowanie przynosi wielki pożytek duchowy.

              Modlitwa osobista. Jest to kolejne ważne pytanie, które powinno być zadawane podczas modlitwy wstawienniczej. Jeżeli bowiem coś człowiek ma sumieniu to i modlitwa sprawia duże trudności. Potrzebny jest jednak ten najintymniejszy kontakt      z Bogiem, ponieważ on to może wszystkie nasze trudne sprawy załatwić. By jednak modlitwa była w pełni zjednoczeniem z Bogiem, należy najpierw westchnąć do Ducha Świętego. Jest to najlepsze przygotowanie do modlitwy czy to wspólnotowej czy indywidualnej. Modlitwa powinna być dla człowieka radością, nabieraniem sił duchowych, a nie jedynie formalnością czy przymusem. Do tego właśnie uzdalnia nas Duch Święty.

              Przy okazji tematu modlitwy, można zapytać o różaniec. Modlitwa różańcowa nie jest potrzebna Maryi. Ona jest potrzebna ludziom, aby powtarzając słowa tej modlitwy, stawali się coraz bardziej pokorni, podobni do Matki Bożej. Modlitwa różańcowa nie musi być zrutynizowana. Można przeżywać ją w perspektywie różnych wydarzeń naszego życia, lub z Aniołami, ze świętymi, misjonarzami.
              W trakcie modlitwy wstawienniczej warto zająć się też tematem oschłości. Jest ona jak choroba. Kiedy ona się pojawia, człowiek powinien zadać sobie pytanie, co jest tego przyczyną? Najlepiej jest poradzić się jakiegoś zaufanego kierownika lub własnego spowiednika. W kwestii spowiedzi, to powinna być ona cotygodniowa, najwyżej  2 tygodniowa. Oprócz tego kontrola u swojego kierownika duchowego.
              Jeżeli sumienie wyrzuca człowiekowi coś to człowiek powinien jak najszybciej reagować. Jeżeli potrzebne jest przeproszenie lub przebaczenie należy zrobić to jak najszybciej. Najlepszą radą jest częsta modlitwa, Bóg, bowiem czeka na nas w każdej chwili i okoliczności naszego życia by przyjść nam z pomocą.
Bardzo ważne jest, aby oprócz pokuty zadanej przez kapłana, wziąć sobie jeszcze jakąś pokutę dodatkowo. Taką, która by kosztowała i pouczała. Jeżeli zaś zdarzają się często te same grzechy, jest jedna zasada: nigdy nie szukać okazji do grzechu. Bardzo ważne jest w człowieku nastawienie, że za wszelką cenę nie chce zgrzeszyć
[8].
              Podczas modlitwy wstawienniczej należy zapytać osoby nad którą się modlimy o jakiś plan życia, postępowania. Jest to bardzo ważne w życiu duchowym, kiedy pewne rzeczy są harmonijne, poukładane. Porządek jest bardzo potrzebny i musi być zachowany. Sam Duch Święty jest bowiem Bogiem porządku i ładu
[9].
              Po modlitwie o duchowe uzdrowienie człowieka, bardzo często następuje również uzdrowienie fizyczne. Jednak można modlić się bezpośrednio o uzdrowienie fizyczne a nawet o cud. Im większe jest zaufanie człowieka do Boga, tym bardziej prawdopodobne, że uzdrowienie dokona się.
              Taka szkoła Marii sprawia, że wciąż istnieje duże zainteresowanie posługą modlitwy wstawienniczej, od poczęcia. O tejże napisano w 2007 roku książkę „Praktyka modlitwy wstawienniczej” Jest w niej zamieszczony rozdział napisany przez córkę Marii Jurczyńskiej - Annę Marię Kusz
[10]. Modlitwą taką mieli posługiwać członkowie Apostolstwa Miłości w Duchu Świętym. Jest to grupa mająca żyć według kongregacji napisanej w duchu konferencji i poleceń Marii Jurczyńskiej[11].

Fragmenty z pracy magisterskiej za zgodą autorki p. Agnieszki Bażowskiej
ŻYCIE I DZIAŁALNOŚĆ MARII JURCZYŃSKIEJ W LATACH 1919-1996

Historia Kościoła

Praca magisterska napisana pod kierunkiem
ks. dra Dariusza Śmierzchalskiego - Wachocza

SZCZECIN 2010

[1] Archiwum Własne Autora, M. Jurczyńska, O modlitwie wstawienniczej, Gostyń.

[2]Egzorcyzmy, wielkie lub uroczyste, to obrzędy liturgiczne. Z tej racji egzorcyzm mający na celu wypędzenie złych duchów lub uwolnienie od ich demonicznego wpływu innej osoby, mocą duchowej władzy, jaką Jezus powierzył Kościołowi, są przeprowadzane przez wybranych w tym celu szafarzy. Siostra Maria często zachęcała do stosowania prostej formy tej modlitwy. http://www.microchip.net.pl/~aliando/forummf/printview.php?t=167&start=0&sid=5354b3ce3ccd1d13853c4f8025edd61b. (15. 11. 2010.)

[3] Krótka modlitwa, odmawiana za samego siebie,  na przykład do świętego Michała Archanioła, mająca na celu ochronę przed wpływem złego ducha, nie zaś prośba o uwolnienie z opętania.

[4] Zanim podejmie się modlitwę w konkretnej intencji, trzeba pomóc osobom potrzebującym odszukać w pamięci wydarzeń z przeszłości, wspomnień, które mogą mieć zły wpływ na ich życie.

[5] Bóg, jako Dawca życia, zna potrzeby człowieka a jako dobry Bóg, chce je realizować. Dlatego wyposaża osoby posługujące w szereg darów, umożliwiających wniknięcie w pewnym stopniu we wnętrze człowieka, aby odkryć prawdziwe źródło lęków i choroby duszy oraz ciała.

[6]  Stąd Maria Jurczyńska wstawiając się za potrzebującymi zawsze sięgała pamięcią modlitewną do momentu poczęcia, a nawet życia rodziców i innych przodków.

[7] Siostra Maria była pod tym względem bardzo stanowcza. Stawiała klarowne zasady i oczekiwała pracy nad swoimi słabościami.

[8] Maria Jurczyńska mawiała, że postanowienie poprawy jest wtedy, gdy woli się umrzeć, niż zgrzeszyć.

[9]  Modlitwa może się w takich sytuacjach zakończyć konkretnymi wskazówkami dla człowieka, nad którym się modlimy, dotyczącymi sposobu realizacji jego marzeń i planów. Zazwyczaj modlitwa wstawiennicza zawiera w sobie jakieś pouczenia i zalecenia, aby polepszyć swoje relacje z Bogiem           i ludźmi.

  [10] M. Gryz., Praktyka modlitwy wstawienniczej. Materiały formacyjne z sesji „Jedność w różnorodności”  Wolbórz, luty 2007, Łódź 2007, s. 49-79.

[11]Archiwum Własne Autora, M. Jurczyńska, O modlitwie wstawienniczej, s. 1-5.

Do góry

Copyright © 2006 www.domrekolekcyjnyzary.pl Wszystkie prawa zastrzeżone. Prowadzenie serwisu: ewawiech@wp.pl