| ||||||||||||||||||
|
Modlitwa wstawiennicza jest modlitwą nad konkretną osobą, jest gorącą prośbą, jest wołaniem i wstawianiem się do Boga, by On jako Dobry Ojciec, kochający i wszechmocny, ogarnął całe życie omadlanej osoby Swoją potężną Miłością i Miłosierdziem. Jest to modlitwa o uzdrowienie zranień i wspomnień od momentu poczęcia przez całe życie człowieka aż do dnia dzisiejszego. Warunkiem jest - zawierzenie się Jego Wszechmocnej Miłości, szczere otwarcie serca, szczera chęć poprawy życia - resztę Bóg sam uczyni. Bóg, który nie jest ograniczony czasem, ani przestrzenią, zaproszony do serca ludzkiego - przenika wszystkie bolesne wspomnienia i doświadczenia życiowe swego umiłowanego Dziecka, uzdrawia wszystkie rany serca spowodowane brakiem miłości, nienawiścią, wszelką nędzą ludzką i chorobami, przecina wszelkie więzi zła, przekleństw i złorzeczenia ciągnące się przez długie lata. Uzdalnia serce do przebaczenia sobie i swoim winowajcom. Człowiek otrzymuje NOWE ŻYCIE jako DAR OD BOGA, stare obciążenia już nie przeszkadzają, aby otworzyć się na Bożą Miłość i na Jego prowadzenie. Zostaliśmy, po odpowiednim przygotowaniu, obdarowani przez Ducha Świętego darem posługi modlitwą wstawienniczą. Z naszej strony zapewniona jest wszelka dyskrecja, i chociaż nie jest to Sakrament Pokuty, obowiązuje nas całkowita tajemnica. Skorzystaj z naszej posługi Modlitwą Wstawienniczą, a skosztujesz jak Dobry jest Pan i łaskawy. Jak wygląda modlitwa wstawiennicza?
-
WSTĘPNA MODLITWA Ojciec Miłosierny czeka i tęskni za synem, który odszedł, zagubił się Gdy syn postanowi wrócić - nie wypomina, przyjmuje z radością. Bóg może Cię uzdrowić, uwolnić, możesz zacząć od nowa On przyjmie Cię z radością. Bóg wszystko może Jego Miłość większa jest niż całe zło ALE bez Twojej zgody, bez Twojego pozwolenia BÓG nic nie może uczynić i nic nie może zmienić. |
|
DZIEDZICTWO DUCHOWE MARII JURCZYŃSKIEJ
Rozdział ten ma na celu poznanie praktyki modlitwy
wstawienniczej w takiej formie, w jakiej funkcjonuje ona na
terenie diecezjalnego Domu Rekolekcyjnego w Żarach-
Kunicach. Jest to metoda, która powstała na przestrzeni wielu
lat posługi siostry Marii od Ducha Świętego. Właśnie takiego
sposobu uczyła Maria.
Poniższy tekst powstał w oparciu o treść konferencji
formacyjnej siostry Marii, której tematem jest sposób
przygotowania się do prowadzenia modlitwy wstawienniczej oraz
jej przebieg.
Następnie, rozdział ten przybliży funkcjonowanie Wspólnoty
Apostolstwa Miłości w Duchu Świętym (A.M.D.). Grupa owa, była
sposobem realizacji idei współpracy laikatu z duchowieństwem
autorstwa Marii Jurczyńskiej. Nieodzownym elementem omawiania
tej kwestii, okaże się analiza kongregacji A.M.D i funkcjonowania placówki rekolekcyjnej
w Kunicach. Natomiast dyspozycyjność osoby modlącej się polega na stałej gotowości do służby. Gotowość owa wyraża się przede wszystkim w stałym wzroście modlącego się. By mógł on posługiwać swemu bratu w imię Boże, musi być z Bogiem w głębokiej relacji. Z tej relacji wynika zaś miłość do drugiego człowieka, która jest fundamentem posługi modlitwą wstawienniczą. Posługujący musi naprawdę kochać swojego brata szczerą miłością, pełną pokory i zrozumienia, bo Chrystus w nim mieszka. Bardzo ważne jest to, żeby to Duch Święty prowadził modlitwę, by nie były to pomysły człowieka. Człowiek jest tylko lichym narzędziem w ręku wszechmocnego Boga[1]. Stosowanie egzorcyzmów: zdarza się, że jeżeli jakiś nałóg nie da się pokonać przez spowiedź, to pozostaje egzorcyzm[2]. Każdy człowiek powinien codziennie odmawiać egzorcyzm prosty nad sobą np. podczas modlitwy porannej[3]. Bardzo zalecane jest nabożeństwo do św. Michała Archanioła. Zawiera ono, bowiem wiele modlitw egzorcyzmowych i warto z tego korzystać, by się bronić przed atakami złego ducha. Egzorcyzm, jako taki, może usunąć opętanie. Opętanie może nastąpić wtedy, kiedy człowiek zniewolony jest jakimś grzechem. Szatan ma wtedy otwarte drzwi, by zawładnąć duszą człowieka. Kiedy następuje uwolnienie człowieka, zerwanie z grzechami często nawet sam wygląd zewnętrzny się zmienia. Praktyczny sposób modlitwy wstawienniczej: na początku wielbimy Boga, potem dziękujemy za wszystkie łaski, następnie, jeżeli można, to należy użyć egzorcyzmu. Przygotowaniem jest gotowość służenia. Nigdy człowiek nie może odmówić modlitwy komuś, kto o nią prosi. Nawet, kiedy bardzo ci się spieszy, to powinno się w krótkim westchnieniu zmieścić całe pragnienie dobra dla drugiej osoby. Miłość Boża przynosi uzdrowienie: Bóg kocha człowieka i chce tą miłością obdarzać swoje dzieci. Miłość Boża rekompensuje człowiekowi niedosyt miłości ludzkiej. Bóg przychodzi do człowieka z uzdrowieniem, nieraz także z uzdrowieniem fizycznym. Poranna intencja: każdy człowiek, który chce służyć powinien już w swej porannej modlitwie oddać każdego, kogo Pan postawi na naszej drodze. Żaden dzień nie powinien przeminąć bez drobnych praktyk, czy drobnych modlitw wstawienniczych. Bez służby, dary, które otrzymaliśmy, które otrzymaliśmy przy wylaniu Ducha Świętego, mogą zupełnie zniknąć. Dlatego nigdy nie można odmówić modlitwy tłumacząc, że nie wie się, czy ma się dary. Ze współczuciem, pokornie: służący modlitwą musi być osobą, która jest głęboko współczująca i ma pokorne serce. Każdego należy obdarzać serdecznością i łagodnością. Osobę omadlaną i tak wiele kosztuje otwarcie się, tym bardziej powinien odczuć, że osoba, która się modli, żywi do niego uczucie autentycznej braterskiej miłości. W takiej atmosferze współczucia i miłości rodzi się coraz większa otwartość na Boże działanie. Jednak nie należy wyciągać pewnych rzeczy na siłę, lecz jeżeli ktoś jest zamknięty należy tłumaczyć mu, że aby nastąpiło całkowite uzdrowienie Bóg potrzebuje otwartości[4]. Bóg nie czyni niczego połowicznego, lecz chce uzdrawiać całego człowieka. Dlatego tak ważna jest otwartość człowieka, nad którym się modlimy.
Modlitwę należy przeprowadzać w ścisłym zjednoczeniu z Bogiem.
Zawsze należy słuchać Ducha Świętego, nawet czasami wbrew
pomysłom osoby, która do nas przychodzi. Sam człowiek, bowiem
czasem sam nie wie i nie rozumie, czego naprawdę potrzebuje[5].
W modlitwie, zatem musi istnieć naprawdę bardzo głębokie
zjednoczenie ze Stwórcą.
Następnym ważnym zagadnieniem jest pytanie o moment pierwszego
rozbudzenia religijnego. Czy nastąpił wcześnie, czy późno i w
jakich okolicznościach? Należy również zapytać przychodzącego do
nas o jego życie wewnętrzne: jak często się spowiada, czy ma
stałego spowiednika, czy lubi się modlić? Gdy jest to kleryk,
można zadać pytanie, czy chętnie odmawia brewiarz. Pytania te
mają na celu, by człowiek zobaczył swoją relację do Boga, do
siebie samego, a także do innych ludzi. Bardzo często na
modlitwie wstawienniczej poruszana jest sprawa powołania. Młodzi
klerycy czasami wątpią w to, czy są powołani. Każdy powołany
przeżył chwilę uroczystego, wewnętrznego przekonania, że Bóg
chce, aby był kapłanem. I jest to wystarczający powód
potwierdzającym, że ma się powołanie.
Kolejnym pytaniem zadawanym klerykom jest kwestia zachowania
poza seminarium. Czy poza seminarium także potrafił dochować
wierności Bogu, czy atmosfera rozluźnienia spowodowała także
rozluźnienie relacji z Bogiem? Modlitwa osobista. Jest to kolejne ważne pytanie, które powinno być zadawane podczas modlitwy wstawienniczej. Jeżeli bowiem coś człowiek ma sumieniu to i modlitwa sprawia duże trudności. Potrzebny jest jednak ten najintymniejszy kontakt z Bogiem, ponieważ on to może wszystkie nasze trudne sprawy załatwić. By jednak modlitwa była w pełni zjednoczeniem z Bogiem, należy najpierw westchnąć do Ducha Świętego. Jest to najlepsze przygotowanie do modlitwy czy to wspólnotowej czy indywidualnej. Modlitwa powinna być dla człowieka radością, nabieraniem sił duchowych, a nie jedynie formalnością czy przymusem. Do tego właśnie uzdalnia nas Duch Święty.
Przy okazji tematu modlitwy, można zapytać o różaniec. Modlitwa
różańcowa nie jest potrzebna Maryi. Ona jest potrzebna ludziom,
aby powtarzając słowa tej modlitwy, stawali się coraz bardziej
pokorni, podobni do Matki Bożej. Modlitwa różańcowa nie musi być
zrutynizowana. Można przeżywać ją w perspektywie różnych
wydarzeń naszego życia, lub z Aniołami, ze świętymi,
misjonarzami. Fragmenty z pracy
magisterskiej za zgodą autorki p. Agnieszki
Bażowskiej [1] Archiwum Własne Autora, M. Jurczyńska, O modlitwie wstawienniczej, Gostyń. [2]Egzorcyzmy, wielkie lub uroczyste, to obrzędy liturgiczne. Z tej racji egzorcyzm mający na celu wypędzenie złych duchów lub uwolnienie od ich demonicznego wpływu innej osoby, mocą duchowej władzy, jaką Jezus powierzył Kościołowi, są przeprowadzane przez wybranych w tym celu szafarzy. Siostra Maria często zachęcała do stosowania prostej formy tej modlitwy. http://www.microchip.net.pl/~aliando/forummf/printview.php?t=167&start=0&sid=5354b3ce3ccd1d13853c4f8025edd61b. (15. 11. 2010.) [3] Krótka modlitwa, odmawiana za samego siebie, na przykład do świętego Michała Archanioła, mająca na celu ochronę przed wpływem złego ducha, nie zaś prośba o uwolnienie z opętania. [4] Zanim podejmie się modlitwę w konkretnej intencji, trzeba pomóc osobom potrzebującym odszukać w pamięci wydarzeń z przeszłości, wspomnień, które mogą mieć zły wpływ na ich życie. [5] Bóg, jako Dawca życia, zna potrzeby człowieka a jako dobry Bóg, chce je realizować. Dlatego wyposaża osoby posługujące w szereg darów, umożliwiających wniknięcie w pewnym stopniu we wnętrze człowieka, aby odkryć prawdziwe źródło lęków i choroby duszy oraz ciała. [6] Stąd Maria Jurczyńska wstawiając się za potrzebującymi zawsze sięgała pamięcią modlitewną do momentu poczęcia, a nawet życia rodziców i innych przodków. [7] Siostra Maria była pod tym względem bardzo stanowcza. Stawiała klarowne zasady i oczekiwała pracy nad swoimi słabościami. [8] Maria Jurczyńska mawiała, że postanowienie poprawy jest wtedy, gdy woli się umrzeć, niż zgrzeszyć. [9] Modlitwa może się w takich sytuacjach zakończyć konkretnymi wskazówkami dla człowieka, nad którym się modlimy, dotyczącymi sposobu realizacji jego marzeń i planów. Zazwyczaj modlitwa wstawiennicza zawiera w sobie jakieś pouczenia i zalecenia, aby polepszyć swoje relacje z Bogiem i ludźmi. [10] M. Gryz., Praktyka modlitwy wstawienniczej. Materiały formacyjne z sesji „Jedność w różnorodności” Wolbórz, luty 2007, Łódź 2007, s. 49-79. [11]Archiwum Własne Autora, M. Jurczyńska, O modlitwie wstawienniczej, s. 1-5. |
|
Copyright © 2006 www.domrekolekcyjnyzary.pl Wszystkie prawa zastrzeżone. Prowadzenie serwisu: ewawiech@wp.pl |